Make Impossible Possible
Legendy polskiej alternatywy wracają. W nowym wcieleniu i z nową siłą. Made in Poland i Agressiva 69 to zespoły–symbole muzycznego nonkonformizmu oraz śmiałych poczynań artystycznych. Nigdy nie oglądały się na mody, konsekwentnie szły swoją drogą, poszukując oraz budując oblicze ambitnej polskiej nowej fali, twardej elektroniki i industrialu. Kolejnymi płytami udowadniały, że nasza muzyka może w niczym nie ustępować temu, co tworzy się na świecie. Teraz liderzy tych legendarnych formacji połączyli siły, by stworzyć ścieżkę dźwiękową dla myślących, wrażliwych słuchaczy z trzeciej dekady XXI wieku.
Grupę MIP (Make Impossible Possible) tworzą wokalista, gitarzysta i perkusista Artur Hajdasz – syn innej legendy, perkusisty grupy Breakout, Józefa Hajdasza – który oprócz prowadzenia Made in Poland występował m.in. w Homo Twist, Püdelsach, Aptece i z Korą, a obecnie gra w Klank Monster; mający na koncie współpracę m.in. z Jesus Chrysler Suicide, Agressivą 69 i Made in Poland, multiinstrumentalista i producent muzyczny Sławomir „Dżabi” Leniart oraz grający na instrumentach klawiszowych Bodek Pezda – skupiający się dziś na pracy studyjnej współtwórca największych sukcesów Agressivy 69, producent oraz animator polskiej sceny industrialu i twardej tanecznej elektroniki, który pracował już z „Dżabim” w zespole Edyty Bartosiewicz oraz jego projektach 2Cresky i Heart & Soul. – Tutaj gram dużo mniej niż zwykle. Skupiłem się na realizacji i miksie. – opowiada Pezda. – To pierwsza płyta, którą sam zmiksowałem. Robiłem takie rzeczy już od dawna, ale zawsze ktoś nade mną czuwał. Teraz, kiedy na co dzień pracuję w studiu, wiedziałem, jak osiągnąć to, o co nam chodzi.
Passing By, debiutancki album MIP, to dziewięć kompozycji, łączących wszystko co najlepsze w mrocznej alternatywie dwóch ostatnich dekad XX wieku. Jednak nie ma tu mowy o uleganiu sentymentalizmowi i schlebianiu modzie retro. Utwory MIP to nowoczesne, chwilami futurystyczne, rozwiązania muzyczne i brzmieniowe; zaktualizowany post punk, doskonale oddający ducha trzeciej dekady XXI wieku – z wpisanymi w nasze czasy niepokojami i frustracjami oraz coraz mocniej odczuwalną pustką w tłumie.
MIP to muzyka miasta nocą. Samotnych spacerów, ciemnych zaułków i podziemnych klubów. Znane już z sieci utwory „Look Left, Look Right” i „Black Winter” są dobrym przedsmakiem tego, co ma do zaoferowania grupa, jednak nie mówią o niej wszystkiego. Mamy tu zarówno mocno osadzone rytmicznie, wyszukane melodycznie bangery („Passing By”, „Jedyna”, „Money for Nothing”) jak i rozedrgane, mieniące się odcieniami szarości utwory z taneczno–industrialnym vibem („Angel”, „Śnij”). Kulminacją Passing By jest potężny „Flow”, w którym totemiczne bębny stanowią wyrazisty, pierwotny podkład dla gitarowych i wokalnych szaleństw. Tak w Polsce nie grał jeszcze nikt.
Tomasz Lada
Black Winter from the Sun
Look Left Look Right



